Nr 5: Czemu pisanie odręczne przychodzi mi łatwiej niż na laptopie?
WstępByłam w zeszłą niedzielę na spotkaniu Shut Up & Write! – format, w którym spotykasz się z innymi ludźmi, by posiedzieć wspólnie w skupieniu i popisać, co ci się żywnie podoba. Pisałam szkice treści do newslettera, w godzinę miałam dwa gotowe, w tym ten który właśnie czytasz. Z długopisem i notatnikiem w krótkim czasie miałam napisane więcej niż zwykle przy laptopie. RozwinięcieZastanawiam się skąd ta różnica na korzyść pisania odręcznego. Przychodzą mi do głowy dwa badania, o których wcześniej słyszałam. Podlinkuję je na końcu. Pierwsze porównujące pisanie odręczne z pisaniem na klawiaturze i to jakie obszary w mózgu się przy nich aktywują. Drugie dotyczące residuum uwagi (attention residue) i tym jak działa podczas przełączania się między zadaniami. Co do pierwszego, badacze zauważyli, że podczas pisania odręcznego są bardziej aktywne obszary motoryczne, sensoryczne i kognitywne, co sprawia że lepiej się uczymy i zapamiętujemy. Sama zauważyłam, że kiedy siedzę przy komputerze ciężej mi zebrać myśli. W notatniku słowa same płyną. Wydaje mi się, że to dzięki temu, że pisanie odręczne jest wolniejsze, mój mózg ma dodatkowy czas na przetworzenie, co właściwie chcę zapisać. Jest w tym kontakcie tuszu z papierem coś mindfulnesowego, co pomaga ćwiczyć uważność na tu i teraz. Co do drugiego badania, Sophie Leroy zbadała, że podczas przechodzenia od zadania A do zadania B, poprzednie zadanie wciąż zajmuje część uwagi, mimo że osoba zaczęła już kolejne działanie. Gdzieś widziałam, że potrzeba mniej więcej 20 minut (nie wiem na ile ten czas jest wiarygodny), żeby w pełni móc skupić się na bieżącym zadaniu. A ja gdy piszę na komputerze bardzo łatwo się rozpraszam. Na przykład chcę wspomnieć o książce i już po chwili mam przejrzane kilka stron www o książce, autorze, recenzjach i zalewają mnie informacje, a uwaga ucieka. Zdecydowanie bardziej efektywne byłoby rozdzielić fazę pisania od redagowania. Mogłabym wtedy swobodnie zapisać co mi siedzi w głowie, a dopiero potem zweryfikować infomacje, dodać odnośniki i wprowadzić poprawki.
PolecajkaSpotykajcie się z ludźmi robić razem rzeczy! Słyszeliście o body doubling? To technika, o której usłyszałam szukając tipów na ADHD (nie żebym miała oficjalną diagnozę, ale wskazówki na poprawę uwagi i funkcji wykonawczych zawsze przyjmę :D), która polega na obecności innej osoby podczas wykonywania jakiejś czynności, np. sprzątania, gotowania, rysowania, czy czegokolwiek, za co ciężko zabrać się samej. Właśnie to spotkanie Shut Up & Write! bardzo mi przypominało sesję body doubling i pomogło mi pisać. ZakończenieInspiracją było to, że pierwszy raz pisałam newsletter odręcznie. Było to ciekawe doświadczenie. Zwłaszcza, że połączone ze spotkaniem z innymi 😉 Żródła (po angielsku):
|


