Nr 1: Dlaczego przyroda daje mi pocieszenie?

Wstęp

To mój pierwszy newsletter, więc jest to też dla mnie eksperyment. Nie wiem jeszcze jak często będę pisać i o czym dokładnie, na razie będę z ciekawością obserwować jak to się rozwinie z czasem.

Mam ostatnio trudniejszy czas w życiu, dlatego tym bardziej doceniam, kiedy coś poprawia mi nastrój. Na przykład myśl o tym jak dużą siłę odżywalności ma przyroda, nawet w środowisku zniszczonym przez człowieka. Natrafiłam w krótkim czasie na dwa dwa tego dowody. Czarnobyl i Park Natury Südgelände w Berlinie.

Rozwinięcie

O Czarnobylu słyszał chyba każdy. Awaria reaktora, skażenie radioaktywne, ewakuacja ludzi. Od tego czasu minęło 40 lat. Teraz teren ten oprócz opuszczonych ruin pełen jest fauny i flory. Gdy wynieśli się ludzie, rozkwitło życie innych organizmów. Czy to nie wspaniałe? Wróciły tam na przykład dzikie konie Przewalskiego.

Inny przykład to Park Natury Südgelände, który powstał w miejscu, które przez kilkadziesiąt lat było porzuconym terenem kolejowym. W 2000 roku oficjalnie otwarto tam park. Obok pozostałości linii kolejowych, czy lokomotyw kwitnie miejska bioróżnorodność.

Niesamowite jest jak wielką siłę życia ma przyroda. Nawet takie zwykłe chwasty, które z uporem przebijają się między kamieniami chodnikowymi w miastach, albo bluszcze porastające olbrzymie budynki. Dlatego mimo tego jak ludzie bardzo niszczą planetę, mam wrażenie że natura sobie poradzi, zwłaszcza jak ludzie nie będą w nią destrukcyjnie ingerować. Ekspert z Anthropica (firma odpowiedzialna za Claude) twierdzi, że jest 10% szansy, że AI zniszczy ludzi w ciągu dekady. Ależ by to była ulga dla planety. Oczywiście, wolałabym żeby ludzie się ogarnęli, zaczęli regulować i wyciągać konsekwencje wobec big techów i innych firm, które przyczyniają się do niszczenia naszego środowiska. Wtedy Ziemia mogłaby się zbalansować, bo fauna i flora ma wolę życia nawet w radioaktywnym Czarnobylu, czy w opuszczonych przez ludzi nieużytkach.

Miała być pozytywna wiadomość na pierwszą wiadomość newsletterową, a wyszło jak wyszło. Dużo ostatnio czytam i myślę o wpływie technologii na naszą teraźniejszość. Kolejnym pocieszeniem jest, że są ludzie, którzy dostrzegają i mówią głośno o tym co jest nie tak i co można z tym zrobić. Parę przykładów w polecajkach.

Polecajki

Dzisiaj dwie rekomendacje ode mnie, obie związane z wszechobecnością technologii w naszym życiu.

Pierwsza do posłuchania, seria Cyfrowa Hydra, wakacyjne odcinki “O zmierzchu” Marty Niedźwieckiej. 5 odcinków, każdy około godziny, z cudownymi gościniami poruszającymi ważne tematy. Tutaj tytuły odcinków i linki: “Czy jednostka ma szansę?”, “Konkwista umysłów”, “Bezpieczni cywile”, “Czasem zasiłek, a czasem wolność. Jak cyfryzacja osłabia państwo?”, “Ani demon, ani rybka Dory”.

Druga do poczytania, książka “Gównowacenie. Jak cyfrowi giganci zmieniają nasz świat na gorsze Cory’ego Doctorowa” (link do lubimyczytac.pl). Świetne podsumowanie tego jak wielkie firmy z czasem gównowacieją, etap po etapie. Plus parę pomysłów co mogłoby je odgównowacić.

Zakończenie

Inspiracjami do dzisiejszego newslettera były:

  • film dokumentalny “David Attenborough: A Life on Our Planet” (2020), gdzie David Attenborough mówił o postępującym wymieraniu gatunków, ale pokazał też jak natura rozwija się w Czarnobylu bez ludzi
  • artykuł Filipa Springera “Rewolucja zaczyna się w krzakach”, miesięcznik Znak (lipiec 2026) – wspomniany był tu Park Natury, ale było tam dużo więcej ciekawostek, których nie przytoczyłam, m.in. o tym jak miejskie pustostany są idealnym miejscem do ornitologicznych obserwacji

Dodatkowe materiały (po angielsku):


Ciekawśdzik

Wymyślony i narysowany przez moją przyjaciółkę, Agę.

Przeuroczy. Za jej zgodą tutaj wylądował.